AMY&PINK

otwarte oczy otwarty umysł otwarta szafa

 
RSS Feed

Etyczna moda też może być hi-tech! Treehugger wymienia osiem pomysłów, które zrewolucjonizowały produkcję odzieży, od tkanin z pokrzyw po… mrożone dżinsy.

Szczególnie pożyteczne wydają się nowe techniki farbowania, bo – jak się okazuje – to właśnie farbowanie i wykańczanie tkanin jest najbardziej szkodliwym dla środowiska etapem produkcji ubrań, w którym wykorzystuje się 85% ilości wody, 75% ilości energii i 65% chemikaliów. Nowe techniki wykorzystują np. powietrze zamiast wody do transferu barwników lub cyfrowe nadruki bezpośrednio na tkaninę.

Na ślad ekologiczny ubrania ma wpływ także to, w jaki sposób się nim obchodzimy w trakcie używania, m.in. prasując je czy piorąc. Stąd pomysł na dżinsy, które zamiast energo- i wodochłonnego prania wystarczy wrzucić na 24h do zamrażarki, co ma zabić wszystkie bakterie (ale nie usuwa plam!). Jak Wam się podoba taki pomysł? W letnie upały może być całkiem przyjemny, pod warunkiem oczywiście, że macie energooszczędna zamrażarkę.

Inne pomysły to nowe tkaniny i materiały, np. z pokrzyw (czyżby następca konopii?), liści ananasa i bananowców oraz pochodzące z odzysku: poliester z butelek typu PET (teraz nawet piłkarze na Mistrzostwach Świata będą grać w takich strojach!) czy nylon ze zużytych dywanów i siatek.

Science fiction? Nie, rzeczywistość. Wbrew popularnemu stereotypowi, ekologiczny styl życia nie musi oznaczać powrotu do źródeł, kolorów ziemi i lnianych koszul (chociaż taka wersja też ma swoich fanów i fanki). Wiele nowych technologii i pomysłów pomaga chronić środowisko i redukować swój ślad ekologiczny, ale warto patrzeć na nie krytycznie, bo często “zielona innowacja” to kolejny niepotrzebny gadżet.

0 comments »

ptw-wholeDzisiaj podróżujemy nie tylko za metką, ale również w czasie. Trafiłam ostatnio na niezwykły projekt Terese Agnew, zatytułowany “Portrait of a Textile Worker”, który pięć lat temu w ramach rewelacyjnej wystawy Second Lives: Remixing the Ordinary pokazało Museum of Arts and Design w Nowym Jorku.

    Agnew w swojej pracy dotyka dokładnie tego, o czym próbowałam pisać wcześniej – jak zobaczyć ludzi w metkach ubrań, które nosimy? Chcąc przełamać anonimowość otaczającą pracownice sektora odzieżowego, Agnew wykorzystała zdjęcie kobiety wykonane z ukrycia przez brytyjskiego działacza związkowego w jednej z fabryk w Bangladeszu.

      ptw_handKolejnym krokiem było zwrócenie się z prośbą do ludzi o nadsyłanie metek wyciętych z ubrań, które noszą. Zebrane w ten sposób tysiące metek ułożyły się w portret kobiety siedzącej przy maszynie do szycia. Z daleka widać zwykłą czarno-białą fotografią, ale z bliska można zobaczyć setki znajomych nazw.

          Zdjęcie pochodzi ze strony Terese Agnew, ale najlepiej oglądać je na stronie muzeum, gdzie dostępne jest w dużym powiększeniu. Gorąco polecam również inne zdjęcia z tej i poprzednich wystaw Museum of Arts and Design (m.in. moja ukochana Radical Lace & Subversive Knitting!).

            0 comments »

            img-paper-fashion-hussein_102246523456

            Koniec wakacji, koniec leniuchowania! W Europie i za oceanem kolejne tygodnie mody i towarzyszące im (obowiązkowo!) pokazy już uznanych i dopiero debiutujących etycznych marek. Luksusowe GreenShows i alternatywny NOW Showcase w Nowym Jorku, awangardowa Estethica w Londynie i, najmłodszy w tym gronie, TheKey.to w Berlinie – dziesiątki nowych kolekcji, ale dla mnie bez zachwytów.

              Rewolucja etycznej mody nie dzieje się na wybiegach, ale w osobistym kontakcie. To, co naprawdę ekscytujące i nowe (a raczej nowe-stare) to możliwość usłyszenia, obejrzenia, dotknięcia historii naszych ubrań i ludzi, którzy ją tworzą. Od plantacji bawełny, przez produkcję nici i tkanie materiału, po krojenie i szycie. Konkretne twarze, imiona, plany i marzenia.

                Tak, to były naprawdę wyjątkowe wakacje:) Pojechałam za metką mojej ulubionej koszulki i teraz kiedy na nią patrzę, widzę śmiejącą się Marię Elenę i jej siostrę Julię, Angela, Donię Tomasę i bezczelnego Christiana. Ale niekoniecznie trzeba przemierzać Atlantyk, czasem wystarczy zapytać, poszukać w internecie, a nawet uruchomić wyobraźnię. Wszyscy słyszeliśmy anegdoty o miejskich dzieciakach, przekonanych, że jabłka i parówki rosną w supermarkecie. Ubrania nie biorą się ze sklepu, ubrania szyją ludzie.

                PS. Niektóre ubrania rosną na drzewach! Jak np. zamieszczona powyżej Airmail Dress, projekt Husseina Chalayana sprzed ponad 10 lat. Zdjęcie: Interview Magazine

                0 comments »
                Pages: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ...14 15 16 Next
                « Previous Entries