AMY&PINK

otwarte oczy otwarty umysł otwarta szafa

 
RSS Feed

sweatshop1

    Obowiązkowy punkt programu Waszej następnej wizyty w Paryżu, może niedługo również w Warszawie? Sweat Shop to stworzona przez dwie paryżanki “cafe couture”, gdzie można połączyć przyjemne z jeszcze bardziej przyjemnym, czyli przy filiżance kawy uszyć nową torbę, przerobić sukienkę babci lub skrócić spodnie taty.

      sweatshop2

        Wzorując się na kafejkach internetowych, Sweat Shop oferuje dostęp “na godziny” do klasycznych maszyn Singera, a oprócz tego szereg warsztatów i spotkań z inspirującymi projektantami i projektantkami.

          Więcej informacji znajdziecie na ich stronie – dla mnie rewelacja!

              Zdjęcia: góra Laurence von Thomas, dół Mounia Sbouri

                1 Kommentar

                1. marta:

                  fantastyczny pomysł z tym sweat shopem:)) mam nadzieję, że niedługo będziemy mieli takie podobne miejsce w Polsce: idealna możliwość “wyżycia się artystycznie” z próbą stworzenia wyjątkowego ubrania lub dodatku dla siebie lub swoich przyjaciół:)