AMY&PINK

otwarte oczy otwarty umysł otwarta szafa

 
RSS Feed

Najgorętsza spośród nowych etycznych marek? Zdecydowanie Satara!

satara1

Ta holenderska organizacja non-profit pracuje z ubogimi kobietami w Indiach, oferując im wsparcie w stworzeniu własnego miejsca pracy. Łącząc partnerów z Holandii i Indii, ze środowisk modowych, uniwersyteckich i biznesowych, wykorzystując potencjał mikrokredytów i zapał młodych projektantów, Satara czyni… cuda! Na stronie możecie poczytać historie poszczególnych kobiet, których życie zmieniło się dzięki znalezieniu stabilnego, dobrze płatnego i przynoszącego satysfakcję zajęcia.

satara2

Obsypana nagrodami (m.in. Re:Shape 2009 oraz Millennium Award 2009, przyznawana za działania na rzecz Milenijnych Celów Rozwoju), Satara odnosi również sukcesy rynkowe. I trudno się dziwić… Ich pierwsza kolekcja jest zjawiskowa – delikatne kolory, nowoczesne wzory, elegancja jednocześnie minimalistyczna i ekstrawagancka. Love.

Zdjęcia: Satara, na stronie również sklep internetowy

0 comments »

giligili1

Polska etyczna moda startuje późno, ale… ostro! Krakowskie Gili Gili proponuje koszulki i torby z odważnymi nadrukami w (za) krótkich seriach.
Większość koszulek produkowanych jest w zgodzie ze standardami społecznymi i środowiskowymi Fairwear Foundation, z bawełny ekologicznej lub włókna bambusowego, więc możecie nosić je z dumą, przyjemnością i czystym sumieniem. Koszulki dostępne online – ta poniżej już pewnie nie…

giligili2

          0 comments »

          Oryx.72flamingo.72

          Za oknem zima, a mi w głowie ciągle sukienki – dziś Mika Organic, młoda nowojorska marka, za którą stoi Mika Machida, japońska artystka i projektantka. Jej ubraniami zachwycały się m.in. redaktorki japońskiej edycji Vogue.

          Sukienki Miki, szyte w Nowym Jorku i ręcznie drukowane, powstają z materiału będącego mieszanką bawełny ekologicznej i włókna z konopii.
          Oprócz flamingów i kozic, na sukienkach, topach i legginsach z kolekcji Mika Organic znajdziecie cały zwierzyniec: słonie, motyle, płaszczki, a nawet ptasie gniazdo!

          Włókno konopne (tak, to same konopie!) stało się ostatnio bardzo popularne w produkcji ekologicznych ubrań i kosmetyków, ale zamiast o innowacji powinniśmy mówić raczej o wielkim powrocie. Ludzie wykorzystywali konopie do produkcji płótna, oleju i innych pożytecznych surowców od tysięcy lat. Konopie rosną szybko, w przeciwieństwie do bawełny nie potrzebują szkodliwych nawozów, wystarcza im niewielka ilość wody. W Polsce ubrania z domieszką włókna konopnego proponuje m.in. czeska outdoorowa Hannah, ale konopie nie muszą być zarezerwowane tylko dla sportowców…

          Zdjęcia: Mika Machida

          0 comments »
          Pages: 1 2 3 Next
          « Previous Entries