AMY&PINK

otwarte oczy otwarty umysł otwarta szafa

 
RSS Feed

redblood1Bardzo dziwny (ale ciekawy!) projekt RedRail holenderskiej organizacji Stichting Nobel, którego celem jest promocja krwiodawstwa, a przy okazji młodych projektantów z Holandii. Osiemnaście zaproszonych osób zaprojektowało 20 kreacji, które zostały po raz pierwszy zaprezentowane w trakcie Amsterdam Fashion Week.

    Ubrań nie można kupić w żadnym sklepie. Żeby je zdobyć, należy zgłosić się do punktu krwiodawstwa i, używając swojego numeru dawcy, zarejestrować się na stronie RedRail, wybierając konkretną rzecz. W styczniu 2011 spośród zarejestrowanych osób zostaną wylosowane zwyciężczynie. Niestety, żeby wziąć udział trzeba oddać krew w Holandii… Ale ubrania piękne.

    Na zdjęciu sukienka Ellen Benders via RedRail, info via Ecouterre

      0 comments »

      W mediach kolejny skandal dotyczący łamania praw pracowniczych. Łatwo oburzyć się słysząc, że po raz kolejny wielkie marki (tym razem akurat Next, Gap i Marks&Spencer) zostały przyłapane na współpracy z fabrykami w Indiach, które zmuszają ludzi do pracy 16 godzin na dobę i płacą im grubo poniżej obowiązującej płacy minimalnej. Łatwo wzruszyć się oglądając zdjęcia dzieci, których rodzice pracują od rana do nocy i czytając wypowiedzi pracowników, którzy za swoją ciężką pracę dostają nędzne grosze, a związki zawodowe określają ich los jako niewolnictwo.

      Oczywiście wszystkie trzy marki natychmiast rozpoczęły własne dochodzenia w tej sprawie, czasy chowania głowy w piasek się skończyły. Wszystkie potwierdziły swój szacunek dla praw pracowniczych i przedstawiły procedury, które wykorzystują do monitoringu dostawców (a nie jest to zadanie łatwe, bo taki Marks&Spencer w samych Indiach współpracuje z 92 fabrykami, a ta przedstawiona w artykule odpowiada za 1% ich produkcji). Czyli do następnego skandalu mamy spokój?

      Niekoniecznie. Jak słusznie pisze Lucy Siegle w Guardianie, kolejnym skandalom winni jesteśmy my i nasze uwielbienie dla taniej, szybkiej mody. To nasze oczekiwania każą popularnym markom przyciskać swoich dostawców, którzy z kolei wyzyskują swoich pracowników, których tak nam przecież szkoda. W ostatnich latach wiele kampanii zachęcało nas do mówienia firmom, że chcemy, żeby przestrzegały praw człowieka i nie niszczyły środowiska. One już to wiedzą.

      Ale teraz musimy im pokazać, że mówimy serio. Kiedyś w modzie istniały dwa sezony, dzisiaj niektóre marki przygotowują 30 do 50 mini-kolekcji w ciągu roku. A my przyzwyczailiśmy się już do koszulek za 20 złotych i sukienek za 50. W takim tempie i za taką cenę nie da się produkować z poszanowaniem praw pracowniczych. Nie ma co się oszukiwać. Jeśli nie przestaniemy bezmyślnie kupować tanich ciuchów (a tak się teraz dzieje, jeśli co roku 2 miliony ton tekstyliów lądują na wysypiskach), to wiele jeszcze skandali przed nami.

      Zadanie domowe: Ile jest w Waszej szafie rzeczy, które mają więcej niż 10 lat?

      Polecam lekturę artykułów w Observerze i Guardianie

      0 comments »

      Kolejna edycja thekey.to, berlińskich targów etycznej mody, już za nami! W tym roku mniej niespodzianek, więcej starych znajomych i zero powietrza w imponującej przestrzeni starego dworca pocztowego.

      Ok, konkrety. Hitem nadchodzącego sezonu będzie z pewnością marka For Your Earth, kolejny (po Veja) francuski pomysł na etyczne buty. Tenisówki FYE są lekkie, bardzo kolorowe, w miarę dostępne cenowo i oczywiście spełniają ambitne kryteria ekologiczne i społeczne – szczegóły niżej.

      shoe

      Większość materiałów wykorzystywanych do produkcji pochodzi z recyklingu (piękna podeszwa w połowie “odzyskana” ze starych butów!) lub spełnia standardy ekologiczne. Oprócz tego FYE rekompensuje emisję gazów cieplarnianych związaną z procesem produkcji, sadząc jedno drzewo za każdą sprzedaną parę butów (we współpracy ze stowarzyszeniem Planete Urgence).

      Buty produkowane są w Wietnamie, a 5% ceny każdej pary jest re-inwestowana w poprawę warunków pracy w fabryce, np. finansując ochronę zdrowia. Zużyte buty można odesłać do punktu zbiórki prowadzonego przez francuskie przedsiębiorstwo społeczne Emmaus Le Relais, w którym zostaną odpowiednio zutylizowane i częściowo przerobione na nowe.

      Ale najbardziej podobało mi się, że – mimo listy osiągnięć, która zawstydziłaby 99% firm – For Your Earth przyznają, że nie wszystko jest super i szczerze mówią o tym, co powinni jeszcze poprawić. Trzymam kciuki!

      A reszta berlińskich wrażeń niedługo.

      0 comments »
      Pages: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Next
      « Previous Entries