AMY&PINK

otwarte oczy otwarty umysł otwarta szafa

 
RSS Feed

giligili1

Polska etyczna moda startuje późno, ale… ostro! Krakowskie Gili Gili proponuje koszulki i torby z odważnymi nadrukami w (za) krótkich seriach.
Większość koszulek produkowanych jest w zgodzie ze standardami społecznymi i środowiskowymi Fairwear Foundation, z bawełny ekologicznej lub włókna bambusowego, więc możecie nosić je z dumą, przyjemnością i czystym sumieniem. Koszulki dostępne online – ta poniżej już pewnie nie…

giligili2

          Comments Off

          ptw-wholeDzisiaj podróżujemy nie tylko za metką, ale również w czasie. Trafiłam ostatnio na niezwykły projekt Terese Agnew, zatytułowany “Portrait of a Textile Worker”, który pięć lat temu w ramach rewelacyjnej wystawy Second Lives: Remixing the Ordinary pokazało Museum of Arts and Design w Nowym Jorku.

            Agnew w swojej pracy dotyka dokładnie tego, o czym próbowałam pisać wcześniej – jak zobaczyć ludzi w metkach ubrań, które nosimy? Chcąc przełamać anonimowość otaczającą pracownice sektora odzieżowego, Agnew wykorzystała zdjęcie kobiety wykonane z ukrycia przez brytyjskiego działacza związkowego w jednej z fabryk w Bangladeszu.

              ptw_handKolejnym krokiem było zwrócenie się z prośbą do ludzi o nadsyłanie metek wyciętych z ubrań, które noszą. Zebrane w ten sposób tysiące metek ułożyły się w portret kobiety siedzącej przy maszynie do szycia. Z daleka widać zwykłą czarno-białą fotografią, ale z bliska można zobaczyć setki znajomych nazw.

                  Zdjęcie pochodzi ze strony Terese Agnew, ale najlepiej oglądać je na stronie muzeum, gdzie dostępne jest w dużym powiększeniu. Gorąco polecam również inne zdjęcia z tej i poprzednich wystaw Museum of Arts and Design (m.in. moja ukochana Radical Lace & Subversive Knitting!).

                    Comments Off

                    img-paper-fashion-hussein_102246523456

                    Koniec wakacji, koniec leniuchowania! W Europie i za oceanem kolejne tygodnie mody i towarzyszące im (obowiązkowo!) pokazy już uznanych i dopiero debiutujących etycznych marek. Luksusowe GreenShows i alternatywny NOW Showcase w Nowym Jorku, awangardowa Estethica w Londynie i, najmłodszy w tym gronie, TheKey.to w Berlinie – dziesiątki nowych kolekcji, ale dla mnie bez zachwytów.

                      Rewolucja etycznej mody nie dzieje się na wybiegach, ale w osobistym kontakcie. To, co naprawdę ekscytujące i nowe (a raczej nowe-stare) to możliwość usłyszenia, obejrzenia, dotknięcia historii naszych ubrań i ludzi, którzy ją tworzą. Od plantacji bawełny, przez produkcję nici i tkanie materiału, po krojenie i szycie. Konkretne twarze, imiona, plany i marzenia.

                        Tak, to były naprawdę wyjątkowe wakacje:) Pojechałam za metką mojej ulubionej koszulki i teraz kiedy na nią patrzę, widzę śmiejącą się Marię Elenę i jej siostrę Julię, Angela, Donię Tomasę i bezczelnego Christiana. Ale niekoniecznie trzeba przemierzać Atlantyk, czasem wystarczy zapytać, poszukać w internecie, a nawet uruchomić wyobraźnię. Wszyscy słyszeliśmy anegdoty o miejskich dzieciakach, przekonanych, że jabłka i parówki rosną w supermarkecie. Ubrania nie biorą się ze sklepu, ubrania szyją ludzie.

                        PS. Niektóre ubrania rosną na drzewach! Jak np. zamieszczona powyżej Airmail Dress, projekt Husseina Chalayana sprzed ponad 10 lat. Zdjęcie: Interview Magazine

                        Comments Off
                        Pages: Prev 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Next
                        « Previous Entries Next Entries »