AMY&PINK

otwarte oczy otwarty umysł otwarta szafa

 
RSS Feed

Najgorętsza spośród nowych etycznych marek? Zdecydowanie Satara!

satara1

Ta holenderska organizacja non-profit pracuje z ubogimi kobietami w Indiach, oferując im wsparcie w stworzeniu własnego miejsca pracy. Łącząc partnerów z Holandii i Indii, ze środowisk modowych, uniwersyteckich i biznesowych, wykorzystując potencjał mikrokredytów i zapał młodych projektantów, Satara czyni… cuda! Na stronie możecie poczytać historie poszczególnych kobiet, których życie zmieniło się dzięki znalezieniu stabilnego, dobrze płatnego i przynoszącego satysfakcję zajęcia.

satara2

Obsypana nagrodami (m.in. Re:Shape 2009 oraz Millennium Award 2009, przyznawana za działania na rzecz Milenijnych Celów Rozwoju), Satara odnosi również sukcesy rynkowe. I trudno się dziwić… Ich pierwsza kolekcja jest zjawiskowa – delikatne kolory, nowoczesne wzory, elegancja jednocześnie minimalistyczna i ekstrawagancka. Love.

Zdjęcia: Satara, na stronie również sklep internetowy

0 comments »

Kolejny świetny przykład łączący powtórne używanie, integrację społeczną i piękny, użyteczny produkt końcowy – torba JustBeg portugalskiej projektantki Naulili Luis.

justbeg1_432_

Torba powstała ze zużytych mazaków (stąd piękne kolory!), a wyprodukowali ją więźniowie z jednego z lizbońskich więzień w ramach programu reintegracji zawodowej.

0 comments »

rigano

Projekt łączący wszystko to, co lubię najbardziej: powtórne wykorzystywanie, nowe umiejętności i źródła zarobku dla ubogich z krajów Globalnego Południa oraz pożyteczny i piękny produkt końcowy.

Kalosze wymyślił Louie Rigano, student Rhode Island School of Design dla organizacji Waste for Life, jako pomysł na biznes dla argentyńskich cartoneros, czyli ludzi żyjących ze zbierania śmieci. Kalosze powstają ze sprasowanych toreb plastikowych, wzmocnionych bawełnianą siatką, przy użyciu specjalnie zaprojektowanego urządzenia. Na razie to tylko prototyp, ale może już niedługo opanują ulice!

Więcej przeczytacie na stronie Treehugger, zdjęcie ze strony Louie Rigano.

0 comments »
Pages: 1 2 Next
« Previous Entries